Profil: Imię: Sara
Wzrost: 164
Włosy: Brąz
Stan: Zajęta :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-09-27, 23:54
A ja jestem przeciwko aborcji!
Jak sobie jakaś 14,15-latka spieprzy życie, bo nie wie jakie konsekwencje mogą wyniknąć z uprawiania seksu to już jej problem. Jak się nie używa mózgu to tak bywa... Ja wiem, że istnieją 'chwile zapomnienia', ale lepiej to najpierw przemyśleć niż potem płakać, bo się wpadło...
Ja rozumiem - legalna aborcja w wypadku gwałtu, czy zagrożenia zdrowia lub życia...
Nie życzę żadnej dziewczynie żeby zaszła w ciążę jak ma 15, czy 16 lat, bo utrzymać dziecko bez skończenia szkoły, bez pracy i co najgorsze - bez wsparcia rodziny, albo tatusia dziecka [o ile się wie kto nim jest, bo różne istnieją przypadki] - jest naprawdę ciężko...
Czasem lepiej pomyśleć o antykoncepcji...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 397 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-09-27, 23:58
Ja jestem za aborcją a to dlatego, że wolę aby młoda dziewczyna usunęła dziecko jak wyrzuciła na śmietnik jeszcze żywe. Aborcja jest i będzie dlatego wolę aby to robić oficjalnie bo przynajmniej w bardziej sterylnych warunkach zostanie przeprowadzona jak w podziemiu. Jak lekarz coś zepsuję to pójdę na Policję a tak to gdzie mam iść, do kogo na skargę? I co mnie najbardziej denerwuję, że lekarze mają z tego czyste pieniądze- nawet podatku nie odprowadzają. Dziewczyny młode powinny same decydować o tym czy chcą usunąć czy nie, a żeby temu wszystkiemu zaradzić proponuję sprzedaż tabletek za symboliczną złotówkę a nie za 30 zł. Dziewczyny idą do łóżka nie myśląc o konsekwencjach a potem kołują kasę na skrobankę
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Profil: Imię: Sara
Wzrost: 164
Włosy: Brąz
Stan: Zajęta :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-09-28, 00:01
Jewel napisał/a:
Ja jestem za aborcją a to dlatego, że wolę aby młoda dziewczyna usunęła dziecko jak wyrzuciła na śmietnik jeszcze żywe.
Ale problem porzucania dzieci w ten sposób, wynika z kompletnej niewiedzy tych dziewcząt. Jak już jedna z drugą nie dojrzała do uprawiania seksu, niech chociaż zostawi to dziecko w szpitalu. I ona będzie miała spokój [oczywiście, w zależności od tego, jakie ma sumienie] i dziecko nie będzie tak bardzo cierpieć. Bo im jest ono młodsze, tym większe zainteresowanie ze strony ludzi, gotowych na adopcję.
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 397 dni temu Posty: 4057 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2007-09-28, 00:29
Właśnie niech zostawi w szpitalu, niestety dużo "matek" tak nie robi. Rodzą w domu same, bez niczyjej wiedzy a potem....... ehhhh straszne.
A tak zbaczając z tematu. Zobaczcie jakie to niesprawiedliwe- tyle jest par kochających się a nie mogących mieć dzieci a taka młoda siksa wyrzuca taką kruszynkę
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Ja jestem za legalizacją aborcji. Bądź co bądź żyjemy w wolnym kraju i żaden polityk nie powinien nam niczego zabraniać. Osobiście oczywiście potępiam kobiety, które aborcji dokonały i sama bym tego nie zrobiła. Jak można usunąć własne dziecko? Przecież to morderstwo, bo ta małą istotka żyje już od pierwszych dni. Z drugiej strony, to w końcu rozwija się w ciele kobiety i dlaczego ta kobieta żyjąc w wolnym kraju nie może o tym swoim ciele zadecydować? To jest naprawdę trudny temat. Kiedyś byłam pełną gębą za, teraz jestem za ale potępiam kobiety, które usunęły ot tak sobie, bo nie chciały
Profil: Imię: Sara
Wzrost: 164
Włosy: Brąz
Stan: Zajęta :)
Partner: Marcin
Wysłany: 2007-09-28, 09:26
Myślę, że to nie jest powód do dumy i tylko kompletna idiotka, chwaliłaby się czymś takim. Niemniej, mam koleżankę, która jakieś 4, czy 5 lat temu opowiadała nam, jak to usuwała ciążę, jednak ani trochę w to nie wierzę, bo w mojej obecności podrabiała test i wręczała go swojemu - już byłemu - facetowi. Chcąc zatrzymać go przy sobie, powiedziała, że jest w ciąży. Kiedy chłopak się przejął, po jakimś czasie powiedziała o aborcji ze wszystkimi szczegółami. Pamiętam, jaki on przejęty tym był. Gryzło go to ładnych parę lat, dopóki nie dowiedział się, że to wszystko kłamstwem było.
A najgorsze jest to, że wśród moich koleżanek to jest jakieś powszechne zjawisko, to wręczanie fałszywych testów, a potem udawanie poronień, albo gadanie o aborcjach
Ja jestem przeciwna w każdej sytuacji. Może gdyby spotkało mnie coś złego (ciąża z gwałtu, albo bardzo chore dziecko), wtedy zmieniłabym zdanie. Jednak w tym wypadku choroba dziecka musiałaby naprawdę być ciężka. Wiem na pewno, że nigdy nie usunęłabym ciąży, gdybym się dowiedziała, że dziecko będzie miało zespół downa. Zresztą, jaką mamy gwarancję, ze dziecko, które rodzi się zdrowe, nie zachoruje poważnie po pół roku, czy po roku? I co wtedy? Eutanazja?
Informacje: Wiek: 22 Dołączyła 405 dni temu Posty: 320 Skąd: krakow - eNHa
Profil: Imię: EdyTA
Wzrost: wysoki?
Włosy: ni to braz ni to blad..
Stan: PannA
Partner: Grzegorz
Wysłany: 2007-10-04, 23:13
aborcja TYLKO gdy
1. zagraża życie matki i ona wyrazi na to zgodę..
gdy dziecko jest "roślinka" i nie ma po o co żyć... szkoda jego męczarni... <ja bym nie chciał żyć gdybym była "roślinka>>
gdy została zgwałcona naprawdę a nie ze dala du... a potem mówi ze ja zgwałcili..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum