Informacje: Wiek: 20 Dołączyła 337 dni temu Posty: 3269 Skąd: Łódź
Profil: Imię: Ania
Wzrost: 168
Wysłany: 2008-04-16, 18:19
film bardzo wzruszający
Magdaru napisał/a:
madzia napisał/a:
dla mnie zycie czlowieka zaczyna sie w momencie zaplodnienia
dla mnie też
i dla mnie również
_________________ Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić..
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-16, 18:19
Magdaru napisał/a:
bez serca Monia jesteś
nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka potrafie byc zimna...
szkoda mi tych martwych dzieci z tego filmiku..ale to nie sa dzieci z legalnych aborcji...legalnej nie przeprowadza sie gdy dziecko jest w pełni ukształtowane... ja sie po prostu tematu trzymam filmik zrobiono specjalnie tak zeby szokował i był anty aborcyjny... celowo uzyto fotek w pełni rozwinietych niemowlat .... smutny filmik...ale mnie nie ruszył jakos strasznie na zywo widziałam gorsze rzeczy w prosektorium
madzia napisał/a:
dla mnie zycie czlowieka zaczyna sie w momencie zaplodnienia
dla mnie filmik bardzo bardzo smutny...wzruszyłam się bardzo...popłakałam....
nie ważne czy na usg jest 1 miesiąc czy 9 dla mnie jest to nowe życie...
nawet pare pierwszych tygodni... jak na filmiku było pokazane mała kropeczka... że jej już nie ma...wzruszyło mnie bardzo.... "mamusiu dziekuję, że mogę tu być", "mamusiu gdybyś mogła zobaczyć jaka jestem śliczna".....
Dziewczyny, które przeżyły poronienie wiedzą najlepiej co znaczy "mała kropeczka".... i kiedy jej już nie ma...
ja wiem to najlepiej co to znaczy ((((((((((((((((
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-16, 19:09
Donn napisał/a:
"mamusiu dziekuję, że mogę tu być", "mamusiu gdybyś mogła zobaczyć jaka jestem śliczna".....
niestety moja bujna wyobraźnia zawiesza sie w momencie, kiedy próbuje sobie wyobrazic ze cos, co nie ma ust i ma jeszcze niewykształcony mozg, całkowicie nie zdolny do formuowania jakichkolwiek mysli czy odczuć próbuje powiedziec ktorąś z powyzszych kwestii
Donn napisał/a:
Dziewczyny, które przeżyły poronienie wiedzą najlepiej co znaczy "mała kropeczka".... i kiedy jej już nie ma...
ja wiem to najlepiej co to znaczy ((((((((((((((((
to jest cos zupełnie innego...pragnąc czegoś bardzo długo, miec to juz w zasiegu reki i to stracic... a aborcji dokonuje sie bo sie czegos nie chce...lub dlatego ze tak jest po prostu lepiej, bezpieczniej dla zdrowia... czasem wygodniej
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-16, 19:34
statystyki czesto nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia...badania przeprowadzane np na ulicy czesto pokazuja punkt widzenia ludzi zyjących np na srednim poziomie...a nie biedoty ... lub tylko ludzi z pewnej grupy wiekowej np 18-30 lat
ludzie z roznych srodowisk moga miec całkiem rozne zdania na ten sam temat...czesto zalezne jest to od wyznania, wieku, zamoznosci, a nawet dosw zyciowego i tego co nas dobrego i złego w zyciu spotkało...statystyki niestety nigdy nie obejma wszystkich tych zmiennych
Informacje: Dołączyła 285 dni temu Posty: 2999 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-16, 20:23
madzia napisał/a:
dla mnie zycie czlowieka zaczyna sie w momencie zaplodnienia
Dla mnie też. Nie umiem sobie wyobrazić, że w trzecim trymestrze robi się nagle pyk! i zaczyna się życie. Poza tym, jak kobieta w ciąży może nie myśleć o swoim dziecku nie jako o człowieku To jak ma o nim myśleć? "Mój płód"?
Informacje: Dołączyła 350 dni temu Posty: 6473 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2008-04-16, 20:29
Nymphadora napisał/a:
madzia napisał/a:
dla mnie zycie czlowieka zaczyna sie w momencie zaplodnienia
Dla mnie też. Nie umiem sobie wyobrazić, że w trzecim trymestrze robi się nagle pyk! i zaczyna się życie.
tu nie chodzi o to kiedy sie to zycie zaczyna...ale kiedy to dziecko zaczyna pojmowac ze zyje..cos odczuwac... wyrywajac chwasty w ogródku nie rozpaczamy...a to tez zycie i nam sie nie podoba a matce naturze tak... taki płód nie czuje nie mysli jest jak roslinka na poczatku...dopiero z czasem zaczyna przypominac człowieka coraz bardziej i zaczynacostam odczuwac
Nymphadora napisał/a:
To jak ma o nim myśleć? "Mój płód"?
a jak myslisz o komorce jajowej ktora wydalasz co miesiąc to jest to samo..z tym ze ta sie dzielic zaczeła.... mozesz to nazwac wiekszym owsikiem, tasiemcem, płodem ( to jest chyba najodpowiedniejsze okreslenie), dzieckiem( a to jest naciągniete...) jak ci wygodniej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum