Wysłany: 2008-07-17, 17:06 poczucie nieatrakcyjności w związku.
Czy czułyście się kiedys nieatrakcyjne będąc w związku????
Bo ja się właśnie tak czuję. Wiecie, niby słyszę od znajomych płci przeciwnej, że jestem fantastyczną, bardzo ładną dziewczyną, że można ze mną dosłownie o wszystkim pogadać, że mój chłopak ma szczęście, że ma taką dziewczynę jak ja. Miło to usłyszeć z ich ust nie powiem, ale...no właśnie... oni nie szczędzą mi komplementów, ale moj partner tak. Od bardzo dawna nie usłyszałam z jego ust żadnego komplementu...gdy mnie podrywał oczywiście było ich wiele a teraz???? nic
Czasem wydaje mi się, że prawdą jest, że kobieta usycha bez komplementów jak woda bez kwiatów.
Bo dla kobiety wodą jest właśnie osoba, która ona kocha.
Miło to usłyszeć z ich ust nie powiem, ale...no właśnie... oni nie szczędzą mi komplementów, ale moj partner tak. Od bardzo dawna nie usłyszałam z jego ust żadnego komplementu...gdy mnie podrywał oczywiście było ich wiele a teraz???? nic
Czasem wydaje mi się, że prawdą jest, że kobieta usycha bez komplementów jak woda bez kwiatów.
Bo dla kobiety wodą jest właśnie osoba, która ona kocha.
nic dodac, nic ujac.
Mam tak od paru dobrych miesiecy. On uwaza ze powinnam sie cieszyc ze jest i tyle.
A przykro. Mezczyzni chyba naprawde tego nie rozumieja
Black Angel nawet mnie nie strasz hihihi:)
Ale wiesz co?? Oni tak mają, ale za naszymi plecami napewno nas chwalą (coś o tym wiem). Poprostu to faceci są...
_________________ Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.
zgadzam sie... aczkolwiek o ile Twoj komlementow nie prawi, to moj jeszcze gorzej chyba, bo potrafi mi kazda faldke wytknac, kazda krostke... wiesz niby.. OJEJ SYFEK CI SIE ZROBIL... a ja mam go ochote trzasnac w tym momencie....
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 888 dni temu Posty: 9721 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 19:52
dziewczyny powiem wam ze ja mialam ten sam problem i dokladnie jak napisalas
grzeczna 22 napisał/a:
niby słyszę od znajomych płci przeciwnej, że jestem fantastyczną, bardzo ładną dziewczyną
tez to mialam i mam i wydawalo mi sie z emoj Tomek mnie nie docenia... ogolnie mam przez to bardzo niska samoocene... nie jestem pewna siebie...
ale wiecie co zaczelam sie ubierac bardziej sexy jak wychodzilismy gdzies razem i faceci sie za mna ogladali Tomek zacza robic sie zazdrosny ale on nie lubi mi tego pokazywac wiec siedzial cicho... w koncu nie wytrzymal i zaczal komentowac ze zaraz przywali tym facetom co sie tak patrza
i wtedy powiedzial "no jestes laska" bossszzz... i teraz jak sie gdzies ubieramy to sie pytam jak wygladam to zaczyna mi sypac komplementami...
albo sama sie pytam czy ladnie wygladam jak wiem ze ladnie i tak sie nakreca moze wam tez to pomoze
Tylko u mnie jest taka sytuacja, że nawet gdy się tak sexi ubiorę to on nie komentuje tego, że faceci się za mną ogladają. Ale lekko może zasugerować ze np się kręciło ich kilku koło mnie na impreziei że miałam "wzięcie"....
_________________ Słodko jest nocą patrzeć na niebo, gdy kochasz różę, która znajduje się na jednej z gwiazd. Wówczas wszystkie gwiazdy są ukwiecone.
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 888 dni temu Posty: 9721 Skąd: z malej osadki
Profil: Imię: Ola
Stan: zakochana
Partner: Tomek
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 21:17
no no i nic wiecej nie mowi?
ze patrza sie i faktycznie fajnie wygladasz ?
jesli nie to sama go o to spytaj to dziala poznie sie przyzwyczai trzeba ich troche nakierowac
momentami czuje się nieatrakcyjna. czuje zainteresowanie innych facetów, a moj jest jakby obojętny. nie zwraca uwagi co zakładam, nie mowi czy ładnie czy nie. właściwie komplementów od niego nie słyszę. jeśli powie coś miłego to zaczynam się robić podejrzliwa, bo nie robi zwykle tego.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
Informacje: Wiek: 24 Dołączyła 873 dni temu Posty: 1636 Skąd: Pokaż na mapie
Profil: Imię: Ania
Włosy: mow mi ruda
Nastrój:
Wysłany: 2008-07-17, 23:25
Moj odkad mu zrobilam lzawy wywod na temat braku komplementow z jego strony stara sie zawsze o tym pamietac ale tez byly czasy ze przyszlabym do domu lysa i by nie zauwazyl...ah ci faceci
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum