Informacje: Wiek: 26 Dołączyła 725 dni temu Posty: 243
Profil: Imię: Marta
Wzrost: Za malo :)
Włosy: Brunetka :P
Stan: zakochana :*
Wysłany: 2007-05-18, 22:08 + i - zycia w samotnosci
no wlasnie czy czasami nie zstanawiacie sie czy nie jestescie juz za dlugo w zwiazku ?
ze macie ochote odpoczac od partnera
jakie wg was sa wady i zalety zycia w samotnosci ? czego by wam brakowalo ?
a czego wam brakuje zyjac w zwiazku ?
_________________ nigdy nie przestane cie kochac ******* [`]
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 725 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-05-19, 09:57
Xantia napisał/a:
czy czasami nie zstanawiacie sie czy nie jestescie juz za dlugo w zwiazku ?
hehe, nam akurat za niedługo strzelają 3 latka, więc temat taki na czasie Ale nie, nie zastanawiam się nad tym. Może dlatego, że patrzę na ten związek przyszłościowo, w związku z czym te 3 lata to dopiero początek Owszem, czasami sobie powspominam, jak to było fajnie móc sobie poflirtować z każdym facetem, z którym miałam ochotę poflirtować. Takie stare, dobre czasy wolności Ale jednak ważniejsze jest dla mnie to, że mam stałego faceta. Gdybym była sama, brakowało by mi na pewno czułości, poczucia bezpieczeństwa... takiego poczucia, że ktoś mnie kocha
Samotność tez może być fajna, ale nie na dłuższą metę. Wtedy można się wyszaleć, robić co się chce, ma się więcej czasu dla siebie i dla znajomych... Ale ileż można szaleć??
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 672 dni temu Posty: 2420 Skąd: wałbrzych
Profil: Imię: monika
Wzrost: 170
Włosy: blond
Partner: Michał :*
Wysłany: 2007-05-19, 10:55
nie, chyba już bym nie chciala być sama. w tej chwili nie mam zadnych ograniczen ze strony faceta, wiec nie wpadlabym w szal zostajac singlem, ze nagle moge robic co chce. wiadomo, ze w tej chwili nie moge sobie pozwolic na flirty, ale w zasadzie tego juz nie chce, bo mnie to nie kreci. po co, skoro nadal moge flirtowac z moim Misiem. czasu tez mam mnostwo dla siebie jak potrzebuje na ploty z dziewczynami. dodam ze to jest mile, ze jak jestem gdzies i wracam bardzo pozno, to w domku jest ktos kto na mnie czeka i sie martwi o mnie.
_________________ Kobieta chce być kochana bez powodu, bez dlaczego, dobrych manier, wdzięku, inteligencji, ale dlatego, że ona jest.
no wlasnie czy czasami nie zstanawiacie sie czy nie jestescie juz za dlugo w zwiazku ?
ze macie ochote odpoczac od partnera
aboslutnie nie!! nie mam ani minutki, w której czułabym, że chcę odpoczynku od Marcina. pewnie dlatego, że teraz tak mało się widujemy...
Xantia napisał/a:
jakie wg was sa wady i zalety zycia w samotnosci ? czego by wam brakowalo ?
ja miałam już taki czas, że długo byłam sama, zdarzały się wtedy b. przeelotne znajmości, wyjścia z nowo poznanymi facetami na kawę czy soczek. i było do bani po pewnym czasie stałam się sfrustrowana, smutna, zmęczona tymi ciągłymi spotkaniami z nowymi ludźmi i tym, że z żadnym nie mogę się dogadać na tyle, aby próbować to przekształcić w związek. tak więc życie w samotności to jeden wielki niewypał. i nigdy w życiu nie chciałabym do tego wrócić.
Xantia napisał/a:
a czego wam brakuje zyjac w zwiazku ?
absolutnie niczego nasz związek opiera się na partnerstwie, jest w nim czas i miejsce na spotkania tylko w męskim lub damskim gronie, na ploteczki z rodzinką. w dalszym ciągu chadzamy sami ze sobą na randki spotykamy się z przyjaciółmi i robimy mnóstwo fajnych i ciekawych rezczy, których nie mogłabym robić będąc sama. do flirtowania jakoś nie tęsknię...miałam już ten czas, randkowania, mrugania oczkami itd. i już mi starczy. teraz zdecydowanie bardziej ważne jest dla mnie poczucie bezpieczeństwa, czułość, namiętność, wzajemne zrozumienie. cudowne jest to, że jest ktoś, kto zawsze na mnie czeka i pragnie spędzać ze mną każdą minutkę dnia i że ja też tego pragnę i że jest to ktoś, z kim spełniają się po kolei wszystkie moje marzenia :):)
Informacje: Wiek: 21 Dołączyła 520 dni temu Posty: 109 Skąd: lublin
Profil: Imię: czekolada
Wzrost: 166
Włosy: brunetka
Stan: panna
Wysłany: 2007-07-20, 10:45
ja czasem tesknie do samotnych wieczorow;)minusy samotnosc ma bo jadnak brak nam kogos bliskiego , ale plusy rowniez s np ;mozna siew spotkac z przyjaciolmi a tak to moje spotkanie wyglada tak ze np ostatnio spotkalam sie z znajomymi to moj chlopak przypadkowo na mnie trafil 5 razy;)bo akurat musial jechac do tego sklepu co byl obok lokalu w ktorym siedzialam albo akurat jezdzil w tym miejscu co bylam i oczywiscie za kazdym razem zachodzil do mnie;)plusem tez jest to ze czasem fajnie jest walnac sie w fotelu z pudelkiem lodow i obejrzec jakiegos romantika , fajnie tez je4st czasem poprostu pobyc samemu
Informacje: Wiek: 23 Dołączyła 725 dni temu Posty: 2960 Skąd: Wałbrzych
Profil: Imię: Ania
Włosy: blondi :P
Wysłany: 2007-07-20, 15:04
Tatiana napisał/a:
plusem tez jest to ze czasem fajnie jest walnac sie w fotelu z pudelkiem lodow i obejrzec jakiegos romantika
no ale to możesz równie dobrze zrobić będąc z facetem - wyganiasz go na piwo z kolegami ( a jaki będzie Ci za to wdzięczny ) a sama oglądasz romantika
Ja jednak, mimo wielu prób, znajduję więcej minusów życia w samotności niż plusów, przynajmniej w moim wieku...
Bo fakt bez faceta, jest więcej czasu na przyjaciółki np, ale z kolei zazwyczaj przyjaciółki i kumpele w moim wieku mają już facetów i ciężko się z nimi umówić na jakiś konkretny termin
a w moim wieku, to już w ogóle samotnie źle się żyje - wszystkie znajome albo mężatki, albo prawie mężatki, żyją już domkiem, zakupami, sprzątaniem, remontami itd. itp. jakbym, była sama, to chyba zanudziłabym się już na amen
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 511 dni temu Posty: 11008 Skąd: Pokaż na mapie
Profil:
Wysłany: 2007-07-22, 20:08 Re: + i - zycia w samotnosci
Xantia napisał/a:
no wlasnie czy czasami nie zstanawiacie sie czy nie jestescie juz za dlugo w zwiazku ?
ze macie ochote odpoczac od partnera
jakie wg was sa wady i zalety zycia w samotnosci ? czego by wam brakowalo ?
a czego wam brakuje zyjac w zwiazku ?
??
oburzona jestem
nie myślałam tak nigdy i nie wyobrażam sobie tego że mogłabym tak pomyśleć
Informacje: Wiek: 19 Dołączyła 234 dni temu Posty: 163 Skąd: księżyc :D
Profil: Wzrost: Taaka duuża oo o, o taka :)
Włosy: ciemny brąz
Wysłany: 2008-04-05, 22:11
moze ja sie wypowiem.. otoz z malowniczego singla w mgnieniu oka stalam sie szalenie samotnym czlowiekiem.
moze najpierw wypowiem sie na temat, tzn. plusy i minusy zycia w pojedynke.
+
wiecej czasu dla siebie
brak zazdrosci, klotni
brak ograniczen
-
samotnosc, ktora predzej czy pozniej daje o sobie znac
jak to mowia, samotnosc nie ma nic wspolnego z brakiem towarzystwa..
a teraz znudzonych uprzedzam, ze musze sie wyzalic. cholernie mi zle i nic, naprawde nic nie jest w stanie mi zapelnic pustki w sercu. mam znajomych, kilkoro przyjaciol, ale brakuje drugiego serduszka, ktore mogloby w moim sercu zamieszkac. taka cholerna pustka, nicosc ale z drugiej strony nie szukam na sile. to sie chodzi o "bycie z kims", bo to nie bylby problem.. ale takie zjednoczenie dusz. mam 18 lat, mozecie pomyslec ze gadam jak glupia, ale naprawde nie mialabym nic przeciwko, abym spotkala teraz czlowieka mojego zycia. wcale nie szukam wrazen, wcale sie nie chce "wyszalec". chcialabym tylko kochac i kochana byc.. tak mi tego brakuje . teraz tylko cwaniactwo, szpan i kasa sie licza. Boze, jak ja nie pasuje do tych czasow . czasami jak sie naslucham moich rowiesnikow to nie wiem czy oni wszyscy sa nienormalni czy ja jestem z kosmosu chyba jestem ostatnia frajerka wierzaca w milosc.. ale ja nawet nie umiem myslec, wierzyc, czuc inaczej...
Informacje: Wiek: 25 Dołączyła 537 dni temu Posty: 4055 Skąd: mam wiedzieć?
Profil:
Wysłany: 2008-04-06, 07:52
Cytat:
no wlasnie czy czasami nie zstanawiacie sie czy nie jestescie juz za dlugo w zwiazku ?
ze macie ochote odpoczac od partnera
Jesteśmy trzy lata więc myślę, że nie jest tak długo. Nieraz po kłótni albo proszeniu się o coś dwa dni mam ochotę pieprznąć drzwiami i nie wracać. Na szczęście tylko myślę. Ogólnie mi się podoba.
Xantia napisał/a:
jakie wg was sa wady i zalety zycia w samotnosci ? czego by wam brakowalo ?
Samotność ma swoje wady i zalety ale z wiekiem jednak ma więcej wad. Nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę, co z tego że sobie poflirtuje z jakimś facetem na baletach jak później wraca do pustego domu Świrowanie z facetami było fajne jak się miało 18 lata, teraz już takie rzeczy ni kręcą. Ważna jest stabilizacja, bezpieczeństwo i to, że możesz zawsze na kogoś liczyć.
Mi się zawsze robi na serduszku miło jak po jakimś wyjściu ze znajomymi albo koleżankami wracam do domu i czeka na mnie K.
Plusami pewnie jest to, że robi się co chce i z kim chce.
Cytat:
a czego wam brakuje zyjac w zwiazku ?
Jeszcze niczego.
[ Dodano: 2008-04-06, 08:53 ] cropca czekaj cierpliwie na jakiegoś porządnego faceta i pamiętaj nie łap się byle czego.
_________________ "miłość jest ślepa dlatego lubi ciemność"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum